Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchwork. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchwork. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 maja 2012

Patchworkowy sukces

Udało się! Cała narzuta powstawała w wielu etapach. Początki były trudne i nie pamiętam kiedy to się wszystko zaczęło :-). Wybór tkanin, wzoru, kompozycji, która w międzyczasie uległa całkowitej zmianie, zamawianie ociepliny, pikowanie, krojenie lamówki. I dziś ten wielki dzień :-) Wykończona ja i skończona narzuta. Podziwiam i chylę czoła wszystkim Dziewczynom, które szyją narzuty hurtem i z przyjemnością. Moja jest malutka, na niemowlęce łóżeczko, 65 cm x 120 cm, a czuję się jakbym uszyła co najmniej hektar :-) Na razie prędko nie usiądę do takich gabarytów.




Jednak wolę małe projekty, jedno popołudnie i uszyte. Właśnie takim małym i szybkim uszytkiem jest kolejna kostka edukacyjna, szyta wg pomysłu Mi-Ju.



wtorek, 24 kwietnia 2012

WW

WW- wspaniała wymianka.  
Kiboko jest mistrzynią patchworków. Zapragnęłam posiadać dzieło jej rąk w swoim domu i zorganizowałyśmy sobie wymiankę.
Ja uszyłam rękawice kuchenne (nuda, znacie je już z poprzednich postów).
Cytuję życzenia Kiboko: "Bardzo prosiłabym o aplikację w postaci dzwoneczka (w kuchni mam ich całą kolekcje z różnych stron świata) i bardzo by pasowały. Moja kuchnia jest rustykalna, kolory beż, krem, rdzawy, słomiano żółty." Czy się udało sprostać wyzwaniu, zobaczcie sami? :) Przesyłka dotarła z dużym opóźnieniem, ale jak mówią "lepiej późno niż wcale" :)




Kiboko uszyła dla mnie poszewkę na poduszkę i tu mogłabym pisać cały poemat na temat tego co otrzymałam. Piękne kolory, ułożone ze smakiem (fiolet idealnie pasuje do naszej kanapy, skąd wiedziałaś?), świetny i bardzo pracochłonny wzór-ja nie odważyłam się szyć kół, półkoli, idealne odszycie, z tyłu na zamek, świetne pikowanie. Mistrzostwo w pełnej krasie! Super mieć takie cudo u siebie i móc codziennie się nim cieszyć. Popatrzcie i koniecznie odwiedzajcie bloga Kiboko.







środa, 11 kwietnia 2012

Patchworkowa piłka kwadratowa

Przed świętami odwiedziłam Małego Filipka. Nie wypadało pójść z pustymi rękami, więc na szybko uszyłam mięciutką zabawkę. W zamyśle była patchworkowa piłka, ale dziwnym trafem :) wyszła kostka. Pomysł pożyczony za zgodą autorki Mi-Ju (bardzo dziękuję za możliwość wykorzystania idei),  która szyje kostki edukacyjne dla dzieci. Jej są bardzo pomysłowe, o wiele bogatsze i bardziej różnorodne niż moja debiutancka, ale nie rzecz w tym, żeby zrobić kopię, prawda? trzeba dać coś od siebie :) Każda ściana przedstawia inny motyw: domek, drzewo, kota, psa, kaczuszkę. Do tego ulubione przez dzieci sznureczki i tasiemki, wypełniona jest wsadem z poduszki. Szyło się bardzo przyjemnie i pewnie jeszcze jakaś powstanie:)



czwartek, 29 marca 2012

W poszukiwaniu tej idealnej

Cały czas ćwiczę, rysuję nowe szablony i sprawdzam, który jest najlepszy. Cel-> dojść do formy idealnej. Rękawice powstają u mnie w dużych ilościach. Wszystkie od razu znajdują nowe domy. Sama mam takie zdezelowane prototypy, że aż wstyd wspominać. Nic to, może sobie kiedyś uszyję :) Bardzo polubiłam PP (patchwork piecing) i aplikacje odwrotne. Sprawiają mi dużo frajdy i cieszy mnie efekt końcowy.
Poniżej zmagania ostatnich dni, w tak zwanym międzyczasie.
Pierwsza według tego wzoru



wtorek, 20 marca 2012

Wiosenna rozdawajka

Z okazji pierwszego dnia astronomicznej wiosny zapraszam na candy. Dziś o godz. 6:14 rozpoczęła się wiosna, a ja obudziłam się razem z nią. Uszyłam rękawicę z wiosennym motywem i chętnie ją sprezentuję komuś potrzebującemu :-)
*Zapisy do jutra (21.03) do godz. 21:03, potem nastąpi losowanie.
*Zasada jest prosta: wystarczy się wpisać pod postem i wyrazić chęć posiadania wiosennego, kuchennego gadżetu :-)  

3, 2, 1, 0 start!  zaczynamy, zapraszam serdecznie!
Zdjęcia jeszcze nie wiosenne, słabe światło dziś było. Coś jednak widać, resztę zrekompensuje Wam Wasza bujna wyobraźnia:-)





piątek, 16 marca 2012

Zwiastuny wiosny

Zapragnęłam wiosny w domu.Wygrzebałam resztki materiałów i uszyłam 2 poszewki na poduszki. Całkowicie "krejzolskie", bez mierzenia, kolorystycznie pomieszane, z tkanin z odzysku, bez koncepcji (no może jakaś mała wizja była podczas szycia tej z żółtymi kwiatkami, ale i tak się zamotałam i kwiatki górne są do góry nogami :), powiedzmy, że takie było zamierzenie artysty :) :) pruć mi się nie chciało. A o pikowaniu na tej pierwszej w ogóle nie wspominam, bo to jakieś nieporozumienie. Nie wiem jak dziewczyny to robią, zwykłą stopką nie dałam rady. I tak oto są, one, moje, własne, kolorowe, wiosenne i radosne.


ps. wkrótce sowi element się u mnie pojawi, prace trwają :)

sobota, 9 lipca 2011

Wiatraczek i piramidka

Znalazłam w sieci fajny wzór na wiatraki i postanowiłam spróbować. Uszyłam poszewkę, którą przy okazji zgłoszę do Patchworkowej Gwiazdy i wakacyjnego wyzwania. Bardzo lubię ten blok i cały czas ćwiczę, żeby wreszcie wszystko zeszło się idealnie. Może następnym razem będzie lepiej:)
















Uszyłam piramidkę z jeansu. Dla tych, którzy chcą spróbować, tutorial TU i moja uwaga: szycie jeansu z ociepliną w takich małych gabarytach jest męczące i wiele trudu sprawia przewrócenie całości na prawą stronę. Jeśli piramidka, to z bawełny! Moja spełnia rolę portmonetki na drobniaki.


czwartek, 26 maja 2011

Dzień Matki

W ten szczególny dzień chciałam zrobić niespodziankę mojej MAMIE. Uszyłam dwustronną torbę na zakupy (mniejszą, żeby tyle nie dźwigała) i patchworkową poszewkę (żeby spokojne sny miała). Posiłkowałam się tutorialami: torba i poducha.















wtorek, 24 maja 2011

Piłki

Ula na swoim blogu zaprasza do uszycia patchworkowej piłki. Pomysł jest świetny, przepis przejrzysty, a wykonanie.....sami zobaczcie TU. Przyłączcie się do zabawy, bo dzień dziecka wkrótce:)











A to moja piłka














sobota, 16 kwietnia 2011

Tęczowa interpretacja

Najszybciej i najefektywniej szyję pod presją czasu :) Obiecana poduszka została uszyta ekspresowo wczorajszego wieczoru, dziś już wysłana paczką do małej Oliwki. Postanowiłam dołączyć do tęczowego wyzwania na blogu Patchworkowa Gwiazda. Oto moja interpretacja tęczy:) Zdjęcie nocne, wybaczcie jakość, ale nie było czasu na sesję dzienną.