Zamarzyła mi się torba z frędzlami.
Materiał obiciowy i bawełnę na podszewkę miałam. Kółka i nity wyciągnęłam z zapasów. Zamek kupiłam. Jedno popołudnie i kowbojka gotowa :) Taka moja, własna, wymyślona. 32 cm x 30 cm. Nie za duża, nie za mała. Frędzle są po obu stronach, a pasek na tyle długi, żeby dało się założyć na skos. I nawet słońce zaświeciło do zdjęć :) Pełnia szczęścia!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 listopada 2016
niedziela, 20 marca 2016
Żeby nie było, że w marcu nie szyję...
Szyję, szyję, tylko jakoś nie ma okazji się tu pojawić.
Kolejna szara torebka, na zamówienie, dla przyjaciółki. Uwolniłam tkaniny (pikówka i alcantara, wnętrze z szala wykorzystanego już w poprzedniej) i się cieszę. Czy się spodoba, okaże się za kilka dni. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Zapraszam na zdjęcia :)
Kolejna szara torebka, na zamówienie, dla przyjaciółki. Uwolniłam tkaniny (pikówka i alcantara, wnętrze z szala wykorzystanego już w poprzedniej) i się cieszę. Czy się spodoba, okaże się za kilka dni. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Zapraszam na zdjęcia :)
To zgłaszam się z uwolnionymi do Zapomnianej Pracowni
niedziela, 1 marca 2015
Urodzinowa niespodzianka
Przyjaciółka chciała na urodziny niespodziankę, to szybko usiadłam do maszyny i nie zastanawiając się wiele uszyłam torebkę. Kawałek pikowanego brązu pozostał po szyciu narzuty, podszewka z zasobów szafiarskich, pasek odzyskany z innej torebki, zapięcie magnetyczne miałam, więc się udało! Uwolniłam tkaniny i dałam życie paskowi, chociaż w tej samej roli, to jednak w nowej torebce :) Spodobała się Przyjaciółce, a goście powiedzieli, że jak ze sklepu, więc uznaję to za komplement :)
A miałam w tym roku szyć ubrania :) Szkoda, że ich nie szyje się tak szybko :(
A miałam w tym roku szyć ubrania :) Szkoda, że ich nie szyje się tak szybko :(
niedziela, 30 listopada 2014
Szara, ale nie myszka :)
Nic szczególnego, ale dla porządku zdjęcie wstawiam :) Torebka niewielka, ok 27 x 28 cm, z zamszu typu alcantara, z dawnych zasobów, podszewka z materiału darowanego, suwak "z metra" wyciągnięty z szafy, kółeczka pozyskane od stanika :), nity też już leżały, więc koszt żaden, bo wszystko było kupione przy innej okazji :) Pracy niewiele, a radości moc. Cały czas myślę żeby ją czymś ozdobić, bo taka smutna, może czarne cekiny w jakiś wzór ułożyć? Ktoś ma pomysł?
Pozdrawiam jeszcze listopadowo. Witam nowo zaglądających.
Pozdrawiam jeszcze listopadowo. Witam nowo zaglądających.
piątek, 18 maja 2012
USTAwOWEJ TOREBCE
Na specjalne zamówienie nastoletniej chrześnicy uszyłam całuśną torebkę. Trochę to trwało i udało się tylko i wyłącznie dzięki uprzejmości i wielkiemu sercu BEZDOMNEJ WIOLETTY, która przesłała mi kawałek materiału idealnie pasujący do projektu. Stokrotne dzięki!! Wykorzystałam go do ostatniego ścinka, nic się nie zmarnowało :)
Szycie nie zajęło mi zbyt wiele czasu i należało do przyjemności - wymiary 27x18 cm, aplikacja odwrotna, zamek, pasek na karabińczykach przymocowany za pomocą wkręcanych nitów. Najwięcej "zabawy" miałam z ręcznym przyszyciem pikowanej podszewki. Nie lubię szyć ręcznie, wkurza mnie to i pochłania zbyt dużo czasu i energii. O zgrozo......wrrrrrrrr. Finisz!
Jutro wysyłam ją w Polskę, zobaczymy jaki będzie odzew :)
Szycie nie zajęło mi zbyt wiele czasu i należało do przyjemności - wymiary 27x18 cm, aplikacja odwrotna, zamek, pasek na karabińczykach przymocowany za pomocą wkręcanych nitów. Najwięcej "zabawy" miałam z ręcznym przyszyciem pikowanej podszewki. Nie lubię szyć ręcznie, wkurza mnie to i pochłania zbyt dużo czasu i energii. O zgrozo......wrrrrrrrr. Finisz!
Jutro wysyłam ją w Polskę, zobaczymy jaki będzie odzew :)
środa, 16 maja 2012
Nowa jeansowa
Kolejna jeansowa torebka, zamówiona przez Przyjaciółkę. Tym razem wszystkie materiały nowe :) Mam nadzieję, że będzie zaakceptowana i lubiana. Wymiary 35x35 cm. Szyło mi się dobrze i nieskromnie mówiąc jestem zadowolona z efektu. Sama mam chęć na taką. Materiały jeszcze są, więc....
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem i witam kolejnych podglądaczy. Jest mi niezmiernie miło, że śledzicie moje postępy i motywujecie dobrym słowem do pracy i nauki. Zostańcie, proszę :)
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem i witam kolejnych podglądaczy. Jest mi niezmiernie miło, że śledzicie moje postępy i motywujecie dobrym słowem do pracy i nauki. Zostańcie, proszę :)
środa, 9 maja 2012
Maluchy
Uwielbiam małe projekty. Szyje się szybko, od razu widać efekt, nie spoci się człowiek, nie zmęczy, posprząta i już jutro zapomni, że szył.
Torebka dla Hani jako prezent urodzinowy. Została zaakceptowana przez Jej Mamę, więc mogę pokazać.
Recyklingowa, z nogawki jeansów.
I małe, niemowlęce spodenki z rękawów nocnej koszuli, które musiałam sobie skrócić. Dla zobrazowania wielkości- duża łyżka do zupy :), więc jak widzicie ciuchem tego nazwać nie można, ale wiem, że moja maszyna nie boi się dzianin i chyba podejmę kolejne próby.
Dziękuję za wizyty i komentarze, witam nowych obserwatorów, zostańcie na dłużej i dzielcie się swoimi radami, spostrzeżeniami i słowem krytyki. Zapraszam!
Torebka dla Hani jako prezent urodzinowy. Została zaakceptowana przez Jej Mamę, więc mogę pokazać.
Recyklingowa, z nogawki jeansów.
I małe, niemowlęce spodenki z rękawów nocnej koszuli, które musiałam sobie skrócić. Dla zobrazowania wielkości- duża łyżka do zupy :), więc jak widzicie ciuchem tego nazwać nie można, ale wiem, że moja maszyna nie boi się dzianin i chyba podejmę kolejne próby.
Dziękuję za wizyty i komentarze, witam nowych obserwatorów, zostańcie na dłużej i dzielcie się swoimi radami, spostrzeżeniami i słowem krytyki. Zapraszam!
wtorek, 17 kwietnia 2012
Szara alcantara i coś jeszcze
Jak zobaczyłam owce na blogu Anety, od razu się zakochałam i zapragnęłam posiadać jedną z nich. Zaproponowałam wymianę. Anecie spodobała się moja torebka. Zamówiona miała być w tym samy stylu, tylko w szarościach. Owieczka i torebka dotarły dziś, więc szybciutko się chwalę.
Torebka dla Anety
Cudowna owieczka dla mnie
I jeszcze ciepła, dzisiejsza szara torebka dla mojej Przyjaciółki
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu, ciepłe i miłe komentarze dodające energii i pomysłów do działania.
Witam również nowych obserwatorów, rozgośćcie się.
Torebka dla Anety
Cudowna owieczka dla mnie
I jeszcze ciepła, dzisiejsza szara torebka dla mojej Przyjaciółki
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu, ciepłe i miłe komentarze dodające energii i pomysłów do działania.
Witam również nowych obserwatorów, rozgośćcie się.
poniedziałek, 26 marca 2012
"Jak krew w piach"
Zdecydowanie mi dziś nie szło szycie! Najlepiej byłoby dać sobie spokój, spakować maszynę, schować ją głęboko w kąt i zdystansować się. Ale jestem uparta i zawzięta, to się nie poddałam, pomyślałam, że skoro zaczęłam to i skończę. Najpierw źle wycięłam dziurę do suwaka tylnej kieszonki, potem przyszyłam jakieś usztywnienie, które znalazłam w szafie (wygląda jak osłona przedniej szyby samochodowej) i okazało się za sztywne, wycięłam za wielką podszewkę, do której wszyłam odwrotnie suwak i jeszcze na koniec nie mogłam zrobić dziurek na nity do paska i połączyć wszystkiego w całość, bo tyle warstw się narobiło, że najgrubsza igła nie mogła sobie poradzić. Spociłam się, zasapałam, wkurzyłam, naprułam, poprzycinałam, dopasowałam i dotarłam do końca. Torebka jest (27 cm dł, 22 cm szer.), usztywnienie świetnie trzyma fason, pasek przymocowany, podszewka i suwak naprawione, efekt zamierzony osiągnięty, ale jakim kosztem?! Szycie pod presją czasu i stres jaki temu towarzyszy-> bezcenne. Torebka musiała być gotowa na już, bo wyjeżdża z mężem jako prezent dla jego siostry.
niedziela, 18 marca 2012
Osowiała
Zamówienie specjalne, z dreszczykiem w tle.
Moja chrześnica ma wkrótce urodziny i wymarzyła sobie torbę z sową. Miałam zdjęcie torby, która jej się spodobała, ale przecież nie mogłam uszyć identycznej :) Zmieniłam kolory, fason, wygląd sowy, materiał, wielkość....ogólnie cała koncepcja jest zupełnie nowa, moja. Mam teraz stresa i nie wiem czy udało mi się zrealizować projekt choćby w minimalnym stopniu. Czy to aby na pewno sowa? Mój brat powiedział, że to czaszka :)?! To pierwsza rzecz, którą dla Niej szyłam, więc liczę na wyrozumiałość :) Debiut miał również ekozamsz, zwany alcantarą, choć pani w sklepie nazwała to inaczej (alicante?). Bardzo dobrze mi się szyło, polubiliśmy się i na pewno na tej jednej nie poprzestanę. Miłej niedzieli życzę i zapraszam na fotosy :)
Moja chrześnica ma wkrótce urodziny i wymarzyła sobie torbę z sową. Miałam zdjęcie torby, która jej się spodobała, ale przecież nie mogłam uszyć identycznej :) Zmieniłam kolory, fason, wygląd sowy, materiał, wielkość....ogólnie cała koncepcja jest zupełnie nowa, moja. Mam teraz stresa i nie wiem czy udało mi się zrealizować projekt choćby w minimalnym stopniu. Czy to aby na pewno sowa? Mój brat powiedział, że to czaszka :)?! To pierwsza rzecz, którą dla Niej szyłam, więc liczę na wyrozumiałość :) Debiut miał również ekozamsz, zwany alcantarą, choć pani w sklepie nazwała to inaczej (alicante?). Bardzo dobrze mi się szyło, polubiliśmy się i na pewno na tej jednej nie poprzestanę. Miłej niedzieli życzę i zapraszam na fotosy :)
sobota, 18 lutego 2012
Z odzysku
Kolejne recyklingowe wytwory.
Jak to dobrze mieć zapasy w szafie i nie martwić się, że na naukę i zmarnowanie pójdą drogie materiały:)
Spodnie jeansowe (nogawki), 2 zamki, pasek ze starej torebki, materiał na podszewkę-prezent od Kulinii i gotowe! No i jeszcze taka mała ekstrawagancja w postaci aplikacji odwrotnej z nabitymi oczkami, a zachciało mi się jakiegoś elementu dla ożywienia przodu. Nowa jeansowa torebka jest prezentem na walentynki dla mnie ode mnie :) Nieskromnie powiem, że mi się podoba i bardzo ją lubię.
Dla mamy mała saszetka, też z pozostałości, tylko suwak nowy :)
Jak to dobrze mieć zapasy w szafie i nie martwić się, że na naukę i zmarnowanie pójdą drogie materiały:)
Spodnie jeansowe (nogawki), 2 zamki, pasek ze starej torebki, materiał na podszewkę-prezent od Kulinii i gotowe! No i jeszcze taka mała ekstrawagancja w postaci aplikacji odwrotnej z nabitymi oczkami, a zachciało mi się jakiegoś elementu dla ożywienia przodu. Nowa jeansowa torebka jest prezentem na walentynki dla mnie ode mnie :) Nieskromnie powiem, że mi się podoba i bardzo ją lubię.
Dla mamy mała saszetka, też z pozostałości, tylko suwak nowy :)
niedziela, 5 lutego 2012
Królik z torebką na spacerze
Recyklingowa torebka powstała ze spódnicy, która nie sprawdzała się w swojej roli. W tej formie lubię ją bardziej, nosi się dobrze i mieści prawie wszystkie moje niezbędne rzeczy :) Usztywniona, zapinana na zamek, w środku kieszonki- musicie uwierzyć na słowo :)
Królik jako prezent dla nowo narodzonego Maluszka. Mam nadzieję, że mama tu nie zajrzy, zanim trafi do nich osobiście. Trochę długą drogę przebył do takiego wyglądu, bo leżał i czekał na ubranko już od minionego roku. Dobrze, że narodziny wkrótce, to się musiałam sprężyć i skończyć. Ach ta presja czasu.....działa na mnie bardzo mobilizująco :)
Królik jako prezent dla nowo narodzonego Maluszka. Mam nadzieję, że mama tu nie zajrzy, zanim trafi do nich osobiście. Trochę długą drogę przebył do takiego wyglądu, bo leżał i czekał na ubranko już od minionego roku. Dobrze, że narodziny wkrótce, to się musiałam sprężyć i skończyć. Ach ta presja czasu.....działa na mnie bardzo mobilizująco :)
niedziela, 11 grudnia 2011
Przygotowania do świąt
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednimi postami, jest mi niezmiernie miło, że tu zaglądacie.
Po przerwie technicznej związanej z usterką maszyny powróciłam do szycia. Święta tuż tuż, a u mnie nic się nie dzieje. Wzięłam się więc do roboty i uszyłam na gwiazdkę torebkę dla siostry męża. Jest też inny drobiazg, ale nie mogę go pokazać zanim trafi w ręce obdarowanej :)
Po przerwie technicznej związanej z usterką maszyny powróciłam do szycia. Święta tuż tuż, a u mnie nic się nie dzieje. Wzięłam się więc do roboty i uszyłam na gwiazdkę torebkę dla siostry męża. Jest też inny drobiazg, ale nie mogę go pokazać zanim trafi w ręce obdarowanej :)
sobota, 6 sierpnia 2011
Kocie torebki
Dwie torebki dla dwóch siostrzyczek. Jutro spotkanie po latach. Mam nadzieję, że dziewczynkom się spodobają:)
Tutorial, który mi bardzo pomógł TU



Tutorial, który mi bardzo pomógł TU
środa, 25 maja 2011
Recykling
Subskrybuj:
Posty (Atom)




