W roli głównej bohaterowie z second handu:
1) bluzka koszulowa damska- duży rozmiar, 100 % wiskoza, przepiękne tulipany, moje ulubione kolory
2) spódnica z przepięknie wyhaftowanym ptakiem i kieszeniami bocznymi
Dodatkowo wystąpili: taśma parciana, bawełna z Ikei w kratkę, dzianina granatowa i różowa i cudna modelka NINA :)
Sukienka to raglanowa tunika z Ottobre Kids 4/2016, model 13 (fajny, zaokrąglony raglan), rozmiar 110.
Torba- twórczość własna :), prezent na Dzień Matki.
Obie obdarowane szczęśliwie, misja się powiodła.
Koszt bohaterów 4 zł, taśma parciana 6 zł, dzianiny uwolnione z szafy, kratka z Ikea pozostała po szyciu obrusu również uwolniona. Stos do przeróbek maleje sukcesywnie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 maja 2017
niedziela, 20 marca 2016
Żeby nie było, że w marcu nie szyję...
Szyję, szyję, tylko jakoś nie ma okazji się tu pojawić.
Kolejna szara torebka, na zamówienie, dla przyjaciółki. Uwolniłam tkaniny (pikówka i alcantara, wnętrze z szala wykorzystanego już w poprzedniej) i się cieszę. Czy się spodoba, okaże się za kilka dni. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Zapraszam na zdjęcia :)
Kolejna szara torebka, na zamówienie, dla przyjaciółki. Uwolniłam tkaniny (pikówka i alcantara, wnętrze z szala wykorzystanego już w poprzedniej) i się cieszę. Czy się spodoba, okaże się za kilka dni. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Zapraszam na zdjęcia :)
To zgłaszam się z uwolnionymi do Zapomnianej Pracowni
niedziela, 24 stycznia 2016
Zazieleniło się....
W nowym roku chciałabym uszyć przynajmniej jedną rzecz w miesiącu.
Fajnie gdyby to był ciuch, moja szafa byłaby szczęśliwa :)
Overlock nie jest już taki straszny, nawlekanie nici też idzie mi coraz lepiej.
Dostałam w prezencie nowy numer Ottobre Kids i już snuję plany szyciowe :)
Tymczasem, w prezencie urodzinowym dla 4 latka, uszyłam 2 bluzki odrysowane od aktualnie używanej i w idealnym rozmiarze. Model już przetestował, chodzi w nich chętnie, także 2 godziny szycia uznaję za sukces. Powstały z dwóch 50 cm kawałków dzianin (kupiłam na testy). Połączenie mi się podoba i na pewno nie raz jeszcze je wykorzystam. Uszyte w całości na overlocku. Tak, leniwa jestem i nie chciało mi się przesiadać na stębnówkę do podłożenia rękawów i dołu.
Fajnie gdyby to był ciuch, moja szafa byłaby szczęśliwa :)
Overlock nie jest już taki straszny, nawlekanie nici też idzie mi coraz lepiej.
Dostałam w prezencie nowy numer Ottobre Kids i już snuję plany szyciowe :)
Tymczasem, w prezencie urodzinowym dla 4 latka, uszyłam 2 bluzki odrysowane od aktualnie używanej i w idealnym rozmiarze. Model już przetestował, chodzi w nich chętnie, także 2 godziny szycia uznaję za sukces. Powstały z dwóch 50 cm kawałków dzianin (kupiłam na testy). Połączenie mi się podoba i na pewno nie raz jeszcze je wykorzystam. Uszyte w całości na overlocku. Tak, leniwa jestem i nie chciało mi się przesiadać na stębnówkę do podłożenia rękawów i dołu.
sobota, 12 września 2015
Druga tura
Kolejne worki, te dla zaprzyjaźnionych dzieciaków. Dziewczęcy ze spódnicy i surówki bawełnianej, chłopięcy z koszuli i surówki bawełnianej. Recykling! Cieszę się, bo troszkę uszczuplam te moje zapasy. Napisy z szablonów- poszło trochę lepiej, choć daleko im do idealnych komputerowych literek ;p, no ale umówmy się, to nie fabryka, tylko rękodzieło. Zobaczcie sami. Miałam jakieś zaćmienie i żadna chłopięca, prosta aplikacja nie przychodziła mi do głowy. O ile z dziewczęcymi nigdy nie mam problemu, to tu nic nie mogłam na szybko wymyślić. Padło na strzałę, chyba nie jest najgorzej, co? Podrzućcie kilka prostych chłopięcych motywów, przydadzą się na przyszłość.
niedziela, 31 maja 2015
Dama w kuchni
Hania chciała dostać na urodziny fartuszek kuchenny. A, że jest damą, która nie chodzi w spodniach, to uszyłam jej spódnicę do kompletu :) Spakowałyśmy wszystkie prezenty i poszłyśmy na kinderbal.
Fartuszek to pozostałość po skróceniu zasłon z dziecięcego pokoju i lamówka - samoróbka z zalegającego skrawka zielonej bawełny w kropki. Motyw na tkaninie idealnie wpasował się w temat fartuszka - jest por, rzodkiewka i marchewka :) Moja osobista testerka sprawdziła przed wyjściem jakość produktu i zażyczyła sobie taki sam.
Spódnica uszyta z uwolnionej tkaniny, lamówka ze skosu własnej roboty, wewnątrz szew francuski, w pasie gumka. Na dobrą sprawę można by ją potraktować jako dwustronną :)
Bardzo lubię lamówki i produkuję ich kilometry :)
Inspiruję i poszukuję inspiracji u innych. Zabawa na blogu Mama Mi szyje!
Fartuszek to pozostałość po skróceniu zasłon z dziecięcego pokoju i lamówka - samoróbka z zalegającego skrawka zielonej bawełny w kropki. Motyw na tkaninie idealnie wpasował się w temat fartuszka - jest por, rzodkiewka i marchewka :) Moja osobista testerka sprawdziła przed wyjściem jakość produktu i zażyczyła sobie taki sam.
Spódnica uszyta z uwolnionej tkaniny, lamówka ze skosu własnej roboty, wewnątrz szew francuski, w pasie gumka. Na dobrą sprawę można by ją potraktować jako dwustronną :)
Bardzo lubię lamówki i produkuję ich kilometry :)
Inspiruję i poszukuję inspiracji u innych. Zabawa na blogu Mama Mi szyje!
Mama Mi szyje! |
Etykiety:
dziecięce,
prezenty,
recykling,
ubrania,
uwalniam tkaniny
niedziela, 1 marca 2015
Urodzinowa niespodzianka
Przyjaciółka chciała na urodziny niespodziankę, to szybko usiadłam do maszyny i nie zastanawiając się wiele uszyłam torebkę. Kawałek pikowanego brązu pozostał po szyciu narzuty, podszewka z zasobów szafiarskich, pasek odzyskany z innej torebki, zapięcie magnetyczne miałam, więc się udało! Uwolniłam tkaniny i dałam życie paskowi, chociaż w tej samej roli, to jednak w nowej torebce :) Spodobała się Przyjaciółce, a goście powiedzieli, że jak ze sklepu, więc uznaję to za komplement :)
A miałam w tym roku szyć ubrania :) Szkoda, że ich nie szyje się tak szybko :(
A miałam w tym roku szyć ubrania :) Szkoda, że ich nie szyje się tak szybko :(
niedziela, 18 marca 2012
Osowiała
Zamówienie specjalne, z dreszczykiem w tle.
Moja chrześnica ma wkrótce urodziny i wymarzyła sobie torbę z sową. Miałam zdjęcie torby, która jej się spodobała, ale przecież nie mogłam uszyć identycznej :) Zmieniłam kolory, fason, wygląd sowy, materiał, wielkość....ogólnie cała koncepcja jest zupełnie nowa, moja. Mam teraz stresa i nie wiem czy udało mi się zrealizować projekt choćby w minimalnym stopniu. Czy to aby na pewno sowa? Mój brat powiedział, że to czaszka :)?! To pierwsza rzecz, którą dla Niej szyłam, więc liczę na wyrozumiałość :) Debiut miał również ekozamsz, zwany alcantarą, choć pani w sklepie nazwała to inaczej (alicante?). Bardzo dobrze mi się szyło, polubiliśmy się i na pewno na tej jednej nie poprzestanę. Miłej niedzieli życzę i zapraszam na fotosy :)
Moja chrześnica ma wkrótce urodziny i wymarzyła sobie torbę z sową. Miałam zdjęcie torby, która jej się spodobała, ale przecież nie mogłam uszyć identycznej :) Zmieniłam kolory, fason, wygląd sowy, materiał, wielkość....ogólnie cała koncepcja jest zupełnie nowa, moja. Mam teraz stresa i nie wiem czy udało mi się zrealizować projekt choćby w minimalnym stopniu. Czy to aby na pewno sowa? Mój brat powiedział, że to czaszka :)?! To pierwsza rzecz, którą dla Niej szyłam, więc liczę na wyrozumiałość :) Debiut miał również ekozamsz, zwany alcantarą, choć pani w sklepie nazwała to inaczej (alicante?). Bardzo dobrze mi się szyło, polubiliśmy się i na pewno na tej jednej nie poprzestanę. Miłej niedzieli życzę i zapraszam na fotosy :)
niedziela, 26 lutego 2012
E jak etui, E jak Ewa
Dziś kolejne etui, prezent urodzinowy dla Ewy. Tym razem znacznie ułatwiłam sobie wszycie suwaka i obyło się bez nerwów. Poszło szybko, łatwo i przyjemnie. Materiał zewnętrzny miękki i miły w dotyku, trochę jak polar, do podszewki przypikownana warstwa ociepliny. Aplikacja litery wycięta z filcu. Całość trzyma fason i chroni komputer. Mam nadzieję, że spełni swoją rolę i będzie użyteczne.
niedziela, 19 lutego 2012
Moro kamuflaż
Zainspirowana Bartoszowym etui uszyłam pokrowiec na laptopa brata.
Moja cierpliwość została wystawiona na próbę wiele razy, ale nie poddałam się. Wszywanie suwaka na zakrętach nie jest moim ulubionym zajęciem :) Obyło się bez niecenzuralnych słów, większego prucia i odkładania roboty na później, więc uznaję to za mały sukces:) Moro materiał pozyskany z resztek od szycia mundurów dla żołnierzy na misje i trzeba było patchworkować całość, ale efekt mi się podoba. Przepikowałam na łączeniach dla wzmocnienia i z ociepliną po przekątnych. Podszewka też z ociepliną, dzięki temu etui jest puchate i chroni komputer przed czynnikami zewnętrznymi.
Ps. Brat zaakceptował dzieło. Krytyka nie była ostra :) Podoba mu się!
Moja cierpliwość została wystawiona na próbę wiele razy, ale nie poddałam się. Wszywanie suwaka na zakrętach nie jest moim ulubionym zajęciem :) Obyło się bez niecenzuralnych słów, większego prucia i odkładania roboty na później, więc uznaję to za mały sukces:) Moro materiał pozyskany z resztek od szycia mundurów dla żołnierzy na misje i trzeba było patchworkować całość, ale efekt mi się podoba. Przepikowałam na łączeniach dla wzmocnienia i z ociepliną po przekątnych. Podszewka też z ociepliną, dzięki temu etui jest puchate i chroni komputer przed czynnikami zewnętrznymi.
Ps. Brat zaakceptował dzieło. Krytyka nie była ostra :) Podoba mu się!
sobota, 18 lutego 2012
Z odzysku
Kolejne recyklingowe wytwory.
Jak to dobrze mieć zapasy w szafie i nie martwić się, że na naukę i zmarnowanie pójdą drogie materiały:)
Spodnie jeansowe (nogawki), 2 zamki, pasek ze starej torebki, materiał na podszewkę-prezent od Kulinii i gotowe! No i jeszcze taka mała ekstrawagancja w postaci aplikacji odwrotnej z nabitymi oczkami, a zachciało mi się jakiegoś elementu dla ożywienia przodu. Nowa jeansowa torebka jest prezentem na walentynki dla mnie ode mnie :) Nieskromnie powiem, że mi się podoba i bardzo ją lubię.
Dla mamy mała saszetka, też z pozostałości, tylko suwak nowy :)
Jak to dobrze mieć zapasy w szafie i nie martwić się, że na naukę i zmarnowanie pójdą drogie materiały:)
Spodnie jeansowe (nogawki), 2 zamki, pasek ze starej torebki, materiał na podszewkę-prezent od Kulinii i gotowe! No i jeszcze taka mała ekstrawagancja w postaci aplikacji odwrotnej z nabitymi oczkami, a zachciało mi się jakiegoś elementu dla ożywienia przodu. Nowa jeansowa torebka jest prezentem na walentynki dla mnie ode mnie :) Nieskromnie powiem, że mi się podoba i bardzo ją lubię.
Dla mamy mała saszetka, też z pozostałości, tylko suwak nowy :)
niedziela, 13 marca 2011
Krystynki :)
Dziś Krystynki. Szybko powstał prezent dla Solenizantki. Jutro się okaże czy przypadł do gustu. Moja pierwsza poducha patchworkowa i motyw na torbie też premierowy. Starałam się bardzo, a efekty poniżej. Mistrzynie patchworku proszę przymknąć oko na moje próby :)

Pomysł na tył poduszki podejrzałam u Ani. Mam nadzieję, że nie będzie mi miała tego za złe i wybaczy.


Dziękuję za uwagę i poświęcony mi czas:)

Pomysł na tył poduszki podejrzałam u Ani. Mam nadzieję, że nie będzie mi miała tego za złe i wybaczy.

Dziękuję za uwagę i poświęcony mi czas:)
niedziela, 6 lutego 2011
Oddam w dobre ręce
Długo mnie tu nie było, ale już jestem i coś dla WAS mam:) Po kilku mailach z Marzeną, zmotywowana do szycia, spróbowałam swoich sił w PP. Wzór wybrałam łatwy i uszyłam serce. Od razu musiałam je gdzieś wkomponować, żeby nie leżało w szufladzie i tak na szybko powstała siatka na zakupy.



Czy komuś się podoba? Jeśli tak, to proszę się wpisać pod postem. Żadnych zasad. W niedzielę (13.02) wieczorem wylosuję osobę, która będzie dźwigała w niej swoje zakupy:) START!
Podjęłam lutowe wyzwanie, szczegóły TU.


Czy komuś się podoba? Jeśli tak, to proszę się wpisać pod postem. Żadnych zasad. W niedzielę (13.02) wieczorem wylosuję osobę, która będzie dźwigała w niej swoje zakupy:) START!
Podjęłam lutowe wyzwanie, szczegóły TU.
poniedziałek, 27 grudnia 2010
Prezenty
Subskrybuj:
Posty (Atom)



