Uszyłam 2 igielniki, dla mamy (z pięknych tkanin od ROBINKA) i dla siebie (z resztek), oraz rękawice dla brata i bratowej pod choinkę (z tkanin, które wygrałam u KULINII).
A w styczniu powstała jeszcze jedna rękawica niespodzianka, z parasolkową aplikacją. Dotarła na miejsce, podoba się, to pokazuję.


Wspaniałe prezenty:)
OdpowiedzUsuńFantastyczne upominki, obdarowani na pewno byli zachwyceni! Pozdrawiamy:)
OdpowiedzUsuńRękawice są fantastyczne! te z kółkami. Bomba!
OdpowiedzUsuńrękawice eleganckie, ślicznie sie prezentują, a igielniki świetne, lecące gęsi super wyglądają!
OdpowiedzUsuńNie wiem jakim sposobem przeoczylam Twoj wpis? Igielniki sa rewelacyjne, a rekawice bardzo pomyslowe ;) Wiesz,ze te ktore dostalam od Ciebie non stop sa w uzyciu? Sprawuja sie rewelacyjnie. :)
OdpowiedzUsuńTo super wiadomość, bardzo się cieszę, niech służą nadal.
Usuńświetne rękawice, aplikacja odwrotna perfekcyjna:) kształt chyba tych z parasolką bardziej mi się podoba, wygląda jak otwarta paszcza:)
OdpowiedzUsuńTe rękawice z kółkami są przepiękne!!!! Reszta też mi się bardzo podoba,ale w nich jest coś szczególnego:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! Sama nie spodziewałam się takiego efektu jak je szyłam:)
Usuń