niedziela, 29 lipca 2018

Druga szansa

Znów nie mogłam się oprzeć Burdzie i kupiłam sierpniowy numer. Kilka rzeczy wpadło mi w oko. Do realizacji jednej z nich przystąpiłam kilka dni temu. Spódnica maxi z second handu + kawałek dzianiny, która zalegała już pół roku zaowocowały nową sukienką. To wersja testowa, chciałam sprawdzić jak się szyje i nosi. Sukienka jest całkiem ciekawa, połączenie 2 tkanin daje wrażenie bolerka :), ale nie obyło się bez przeróbek.

Wg Burdy centymetry w tabelce ( i moim biuście) sugerują wyciąć rozmiar 42 + dodatek na szwy. Przezornie wycinam 40-kę, nie dodaję nic na szwy, kroję, przymierzam i mam super oversize. Jedno zwężenie, drugie zwężenie, zmiana szerokości i wykończenia rękawa i można się pokazać ludziom.
Pominęłam gumkę w pasie, zamiast niej pasek. Myślę, że z jednej tkaniny będzie fajnie wyglądać, tu musiałam kombinować, bo nie wystarczyło mi materiału z jednej spódnicy :)
Oceńcie sami.
Burda 8/2018, model 101 (zdj. z Burdy)







niedziela, 10 czerwca 2018

Sukienka za złotówkę

Od dawna już wiadomo, że chodzę do second handów w  poszukiwaniu "dawców". Ostatni super łup to spódnica maxi, rozmiar 16, za złotówkę. Szkoda, że sklep się zamknął, bo fajne były złotówkowe sobotnie łowy :) Uwielbiam takie szycie, bo nie drżę przy krojeniu i psychicznie szyje mi się łatwiej :) :)

Burda szycie krok po kroku 2/2018, sukienka.


Plusy:
-szybko i łatwo się szyje


Minusy:
- wykroiłam 40 (tak wskazuje tabelka i mój biust), nie dodałam na szwy, a i tak wyszła dużo za duża, oversize'owa rzekłabym, gdyby ktoś pytał :), do zwężenia
- szerokie rękawy- jak podniosę rękę, to dziurę mam aż do pasa i wszystko mi widać :P, do poprawki
- niezbyt komfortowy dekolt z tyłu, zjeżdżają ramiona, przydałby się pasek, albo wiązanie

hmmmm, czy ja jeszcze polubię się z Burdą?